babeczka z uśmiechemPOZYTYWNA ZMIANA

Nazywam się Jarek i jestem stażystą w Fundacji „Normalna Przyszłość”. Staż rozpocząłem 1,5 miesiąca temu. Chcę się podzielić swoimi odczuciami i spostrzeżeniami.

Przed przystąpieniem na staż miałem pewne wątpliwości. Decyzja nie była dla mnie łatwa. W mojej głowie pojawiały się pytania: Czy sobie poradzę ?, Czy sprostam zadaniu?, Czy wytrzymam? Jednak postanowiłem się przełamać i podjąć wyzwanie. Na początku towarzyszył mi duży stres, który z każdym dniem był coraz mniejszy. Uświadomiłem sobie, że tak naprawdę nie ma się czego bać, a osoby, z którymi pracuję są wspaniałe. Dzięki tej pracy poznałem, jak działa fundacja i jak wiele dobrego robi dla ludzi z niepełnosprawnościami.

Dziś mogę śmiało powiedzieć, że podjąłem właściwą decyzję, a staż dał mi bardzo dużo. Dzięki niemu stałem się bardziej otwarty na ludzi i pewny siebie. Odzyskałem wiarę w siebie i we własne możliwości. Jestem bardzo zadowolony i gdybym miał wybrać jeszcze raz nie zawahałbym się ani sekundy i podjąłbym tą sama decyzję. Uczęszczam również na warsztaty organizowane przez fundację. Są bardzo ciekawe i można się z nich wiele dowiedzieć. W fundacji poznałem wielu interesujących i mądrych ludzi z problemami takimi, jak moje. Możemy ze sobą rozmawiać i wzajemnie się wspierać.

Z doświadczenia wiem, że życie to nieustanna walka z własnymi słabościami, barierami, które z pozoru wydają się nie do przeskoczenia. Wszystko to tkwi w naszej głowie i zależy od nas samych. Trzeba myśleć pozytywnie, być silnym i nie poddawać się. Może nie od razu się uda, ale trzeba próbować. Teraz to wiem i rozumiem.

Autor tekstu: Jarek

Fot.: Erik Mclean z Pexels.