Krzysztof Monarcha

Młode dziewczyny z zespołu Lor śpiewają:

Pamiętam jak myśleliśmy, 
Że świat nas nie dotyczyłby. 
Gdybyśmy tak na przekór im
Pozakrywali oczy”

Otóż, niestety zakrycie oczu nie pomoże. Nie sprawi, że zło zniknie. Wręcz przeciwnie. Oczywiście nie zmienimy świata, ale warto zacząć od siebie i od swojego otoczenia.

Taką postawę życiową prezentuje jeden z Uczestników naszego projektu: Krzysztof Monarcha. Młody mężczyzna, poeta, którego życie doświadczyło chorobą, znajduje w sobie tyle sił, by wspierać innych. Jedną z metod jest pisanie pełnych dobrych życzeń w formie komentarzy dla osób, które zmagają się z życiowym dramatem. Krzysztof znajduje słowa, które dają moc. Bo słowa mają moc. Czasem tak niewiele potrzeba, by dostrzec kogoś potrzebującego i okazać mu serce. Pokazać, że nie jest się samemu, bo inni dzielą z nim ten moment.

W tym miejscu chciałabym oddać głos Krzysztofowi, który mówi: „Ludzie często czują się wykluczeni lub niepotrzebni z różnych powodów. Choroba, kłopoty ze zdrowiem, poruszaniem się, odrzuceniem przez ludzi. Niby proste, błahe sprawy, na które często zamykamy oczy. Należy jednak spojrzeć na człowieka pozytywnie. Nie przez jego wady lub słabości. Dostrzegać zdolności, talenty, pogodę ducha, uczucia. Ale przede wszystkim piękno wewnętrzne.  Dar, który ma w sercu. Pamiętajmy o tym słuchając o problemach czy kłopotach ludzi, z którymi rozmawiamy. Należy każdego wysłuchać lub udzielić rad. Twoja troska o nich, może spotkać się również z ich agresją, złością, ale także z uśmiechem. 😀 Czas im poświęcony jest bardzo ważny. Zdrowie i życie masz tylko jedno. Warto o nie dbać.”

Każda forma oporu wobec obojętności jest walką o lepszą przyszłość dla nas wszystkich. Marian Turski podczas uroczystości z okazji 75.-rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau apelował „nie bądźcie obojętni”. Niech to zdanie będzie naszym mottem.

 

Autor: Aneta Piasny