Jesienna chandraJESIENNA CHANDRA

 

Zainspirowana tematem warsztatów umiejętności społecznych, które niedawno odbyły się w Łodzi, na temat jesiennej chandry i sposobów na jej pokonanie, postanowiłam podzielić się z Wami moimi metodami na tą porę roku.

Jesień bywa różna, potrafi zachwycić piękną pogodą, ale też może być kapryśna i przynieść nam takie dni, gdy ciężko jest wyjść z domu.

Oto moje sposoby, jak przetrwać ten trudny, jesienny czas.

Pierwszą podstawową dla mnie rzeczą jest odpowiednia suplementacja witaminy D. Porozmawiajcie z farmaceutą lub lekarzem, a oni wytłumaczą Wam, jak bardzo  jest to istotne dla organizmu.

Po drugie- spacery. Gdy tylko mogę, to korzystam z tej formy aktywności fizycznej. O zaletach ruchu nie muszę nikomu przypominać. Pamiętajmy też, że tak naprawdę nie ma złej pogody, tylko jesteśmy nieodpowiedni do niej ubrani. Pomimo,  iż bardzo lubię jazdę samochodem staram się zaparkować kawałek dalej  od miejsca docelowego, żeby chociaż trochę się poruszać.

Trzecia rzecz- książka. Nie wyobrażam sobie długich wieczorów bez niej. Wybierajmy takie, które nas zrelaksują i wprowadzą w dobry nastrój. Do tego ciepły napój, odpalone świeczki lub kominek z ulubionym olejkiem eterycznym i wieczór mamy zrobiony.

Kolejną rzeczą, na którą znajduję czas jesienią są porządki w garderobie. W myśl zasady nie schudłam, nie założyłam w poprzednim sezonie, to już nie założę i teraz bez żalu wyrzucam lub oddaję.

Porządki w ogrodzie to dla mnie rzecz obowiązkowa każdej jesieni, co roku dosadzam i przesadzam drzewka ozdobne oraz krzewy. Jesień to też idealny czas na rozsady  kwiatów wieloletnich.

Gdy nie mam ochoty na czytanie książek, to wówczas nadrabiam filmy i seriale,  na które nie miałam czasu w okresie wiosenno-letnim. Czasami też pozwalam sobie po prostu na „nic nie robienie”, pomimo że wydaje się to w naszym zabieganym świecie aż niemożliwe. Jednak taki reset jest nam bardzo potrzebny. Mamy wtedy czas na odpoczynek i naładowanie baterii na kolejne dni.

Pamiętajmy, że każda pora roku jest piękna na swój sposób, doceniajmy ją i cieszmy się z najdrobniejszych rzeczy.

Jestem bardzo ciekawa, jakie Wy macie sposoby na „Jesienną chandrę” i dziękuję, że przeczytaliście mój tekst do końca.

Autor teksty: Magda Kędziora