CIAŁO – SYGNAŁY I ICH POPRAWNA INTERPRETACJA

„W zdrowym ciele zdrowy duch”. Większość osób zna to powiedzenie, jednak mało kto zgłębił jego treść. We współczesnych czasach łączymy gorączkowy tryb życia, przerost ambicji, pogoń za ideałami i korzyściami, które w prawdzie nie są nasze, ale są nam codziennie narzucane. W ten sposób udaje się utrzymać konsumpcyjną gospodarkę w ciągłym ruchu i pogłębiać fiksacje na punkcie nienagannej sylwetki ciała – kolejnego ideału, który został celowo wypromowany dla celów gospodarczych, i zapewne zmieni się już za kilka lat, a może i wcześniej. Autorka Odżywiania według Jogi. Uzdrawianie relacji z własnym ciałem i jedzeniem, Melissa Grabau, zwraca uwagę na fakt, że mimo, iż okoliczności naszego życia cały czas się zmieniają i diametralnie się różnią od tych, z którymi mieli do czynienia nasi przodkowie, to tak naprawdę to, w jaki sposób funkcjonują nasze ciała i umysły, niewiele się zmieniło na przestrzeni tysiącleci. Choć obfitość pożywienia i przejadanie się, jest stosunkowo nowym aspektem naszej ewolucji, to ludzkie słabości leżące u podstaw tego problemu są już znane od dawna. Chcąc dostrzec tę prawdę, autorka namawia do spojrzenia z szerszej perspektywy na swoje indywidualne problemy z jedzeniem, by móc ujrzeć to, że są one niczym innym jak odtwarzaniem dramatów przez ludzkość od zarania dziejów [1].

Chcąc odzyskać kontakt z własnym ciałem, w pierwszej kolejności trzeba odrzucić myślenie o diecie jako metodzie. W przeciwnym wypadku, możliwe jest zaobserwowanie takich zachowań jak:

  • wzrost obsesyjnego skupienia uwagi na jedzeniu, gdyż większą część czasu poświęcamy na myślenie o tym co zjemy, o której godzinie, czy jest to zdrowe, czy może zaszkodzić,
  • wzrost intensywności kompulsywnego przejadania się,
  • wzrost niechęci do samego siebie z powodu kolejnej klęski wywołanej chwilowym porzuceniem zasad i reguł dietetycznych, które każdorazowo kończą się wzmożoną niechęcią do samych siebie, obwinianiem się i zmniejszaniem poczucia własnej wartości,
  • wzrost poczucia deprywacji, będącej przyczyną coraz częściej odczuwanym lękom i uczuciu nieszczęścia, ponieważ otoczeniu wolno jeść wszystko. Badania jednoznacznie pokazują, że aż 45% ludzi ma poczucie winy, gdy je coś co im smakuje, uruchamiając w ten sposób permanentne poczucie winy związane z jedzeniem.

Dowodem tego jest eksperyment wykonany przez doktora Keysa w trakcie II Wojny Światowej na 32 zdrowych mężczyznach wybranych ze względu na swoje walory psychobiologiczne. W pierwszych trzech miesiącach badania mężczyźni jedli wszystko na co mieli ochotę, co średnio dostarczało im 3492 kalorii. Przez kolejne 6 miesięcy ograniczono im rację pokarmową, uszczuplając kalorykę dziennych posiłków do 1760 kalorii. Skutki tej półgłodówki były zdumiewające. Odnotowano:

  • spadek tempa metabolizmu o 40%,
  • obsesję na punkcie jedzenia, co przejawiało się w częstych rozmowach o jedzeniu i zbieraniu przepisów,
  • wystąpiły zmiany osobowościowe, pojawiały się napady apatii, zły humor i depresja,
  • niektórzy mężczyźni celowo zdecydowali się na ćwiczenia, by zwiększyć swoje racje pokarmowe [2].

To nie oznacza, że półgłodówki nie mają wymiaru zdrowotnego, bo owszem mogą i zazwyczaj są dla nas dobre. Warunkiem ich nieszkodliwości musi być jednak świadoma i własna decyzja o ich zastosowaniu.

Parafrazując za Wojciechem Eichelbergerem, człowiek jest organizmem, w którym fizyczność i psychika nawzajem oddziaływają na siebie. Jednostka chcąc zadbać o własne zdrowie w sposób efektywny, musi podjąć pracę w trzech sferach: emocjonalnej, psychicznej i fizycznej. Dbanie o sobie jest jej obowiązkiem. W często powtarzanym żarcie „Jak ja o siebie nie zadbam, to kto to zrobi”, jest bardzo dużo prawdy, bo to właśnie sam organizm wie najlepiej, czego potrzebuje. Opiekowanie się sobą to zajęcie się nie tylko swoim ciałem, ale także relacjami międzyludzkimi, intelektem, samopoznaniem, emocjami, samodoskonaleniem i rozwojem duchowym.

…………………………

Sylwia Ratajczak

dietetyk, diet coach, instruktor samouzdrawiania, instruktor NW
W swej pracy oraz życiu nie rozdzielam funkcji fizycznych od funkcji umysłowych.
Dieta warunkuje psyche i na odwrót.
Każdy człowiek to dla mnie odrębna historia.
Procedury jedynie ułatwiają pracę, ale nie pozwalają dotrzeć do prawdziwych przyczyn problemu i tym samym skutecznego rozwiązania

Źródła:

  • Sarah H., Shouse S.J., Nilsson J. Self-silencing, emotional awareness, and eating behaviours in college women. Psychology of Women Quarterly; 2011; 35; 451-457
  • Keys, A. Human starvation and its consequences. Journal. American Dietetic Association; 1964; 22; 582-587

Fot. Canva

474