Święta – czas na zmianę?

Z kobiecego punkt widzenia😉

Parę dni temu umieściłam na FB obrazek znaleziony w sieci. Przedstawiał on kobiety w różnych domowych, przedświątecznych aktywnościach. Byłam ciekawa reakcji. Część Pań zareagowała smutnymi minkami. Pojawił się też komentarz: „taki standard…Ale same to sobie robimy.”

Święta to wspaniały i wyjątkowy czas. Zatrzymujemy się w szaleństwie codzienności. Sprzyjają temu zamknięte sklepy i ograniczone atrakcje poza domem. Spędzamy czas w gronie bliskich. Jemy, rozmawiamy, śpiewamy kolędy, spacerujemy, czytamy i gramy w gry. Wierzący celebrują w kościele narodzenie małego Jezuska.

Tegoroczne święta będą inne niż te, które do tej pory znaliśmy. Przypomina mi się powiedzenie, że kiedy chcesz rozśmieszyć Pana Boga ułóż sobie plan na życie. Myśleliśmy, ze święta są jakimś stałym, grudniowym krajobrazem. A tu zmiana. Myślę sobie jednak, że pomimo wszystko to nawet piękne, że nie wiemy co przed nami. Może uznajmy, że pandemia jest szansą również na zmianę stereotypu świątecznej, umęczonej i perfekcyjnej „pani domu”?

Może warto ten świąteczny czas wykorzystać na to, by przemyśleć co tak naprawdę jest ważne. Zwłaszcza my kobiety często myślimy, że jesteśmy w stanie zrealizować wszystkie role na 150%. Jako mamy, partnerki, żony, przyjaciółki, pracownice. Ale to nie ma szansy się zadziać. Powinniśmy nauczyć się odpuszczać rzeczy, które nie są tak naprawdę ważne.

Z domu rodzinnego wyniosłam tradycję, że przed świętami trzeba posprzątać cały domu. Okna, szafki, dywany, najciemniejsze kąty muszą błyszczeć. Zakupy, prezenty, świąteczne potrawy i wypieki. Każdy z nas to zna. Zmodyfikowałam ten wzorzec w swoim życiu. Mycie okien przed świętami odpuściłam definitywnie po historii, kiedy moja koleżanka 3 dni przed Wigilią w mrozie umyła wszystkie okna. A potem cale święta przeleżała w łóżku i dopiero zastrzyki uśnieżyły jej ból. Okna umyte są ostatni raz jesienią. A porządek robiony jest w moim domu na bieżąco. Gwiazdor nawet jak przyjdzie, to nie jest on wysłannikiem Sanepidu😊

Zachęcam Was do odłożenia telefonu w te święta. Jeśli chcecie wysłać komuś życzenia smsem to nie na zasadzie kopiuj-wklej. Lepiej napisać coś od serca niż blokować komuś skrzynkę czasem naprawdę śmieciowymi tekstami. Alternatywą może być napisanie kartki, maila lub rozmowa telefoniczna.

Chrońmy swoja energię. Unikając toksycznych ludzi, którzy drenują nasza energią. Jedząc zdrowo, ale wbrew polskiej tradycji świątecznej, nie objadając się. Spacerujmy i oddychajmy świeżym powietrzem. Głębokie oddychanie jest jednym z najsilniejszych narzędzi samoleczenia organizmu. Obniża ciśnienie krwi, zmniejsza tętno, redukuje poziom hormonów stresu, ćwiczy płuca, zwiększa energię fizyczna i psychiczną oraz poprawia odporność. Czytajmy, bo – jak mówi Olga Tokarczuk „literatura uczy nas pragnąć niemożliwego”. I dzielmy czas z tymi, którzy są dla nas ważni.

Odpocznijmy od wiadomości, internetu i Facebooka, który ma tak zdefiniowane algorytmy, żeby podsyłać nam emocjonalne komunikaty. Zadbajmy o równowagę. Wyeliminujemy hałas i pośpiech. Celebrujmy prostotę w życiu. Zdrowie jest darem. O tym wiedzą wszyscy ci, którzy doświadczyli choroby.

Zdrowych i spokojnych Świat!

Autor: Aneta Piasny

Fot.: Jason Goh