22/01/2021

Planowanie

W tym roku kupiłam sobie mały kalendarz. Zielony i lekki. Zwykle miałam duży i po upływie roku zapisany szczelnie. Duży kalendarz, który co roku zawieszam na korytarzu nie ma zapisanych żadnych terminów. Uznałam, że minęła epoka planowania. Wybrzmiało mi ponownie powiedzenie: „Chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to ułóż sobie plan na życie”.

Papież Franciszek w swojej najnowszej książce „Odważmy się marzyć” pisze: „Nadszedł czas wielkich marzeń, czas na przewartościowanie naszych priorytetów – tego co cenimy, czego chcemy, czego szukamy – i na zobowiązanie się do działania w naszym codziennym życiu na podstawie tego, o czym marzyliśmy”. Jest w tej książce zachęta, by nie bać się kryzysów. By traktować je jak szanse na stworzenie czegoś nowego.

Poetka Krystyna Miłobędzka opowiada historie o starej kobiecie, do której przychodził anioł śmierci, by zabrać ja ze sobą. Ona za każdym razem wymieniała rzeczy, które jeszcze musi zrobić przed śmiercią. Kiedy przyszedł po raz kolejny, a ona uznała, że już wszystko zrobiła, oświadczyła mu, że teraz może ją zabrać do krainy wiecznej szczęśliwości. I wówczas anioł powiedział: „a gdzie ty przez cały czas byłaś?”. To piękna poetycka metafora nieba na ziemi😊

Wojciech Młynarski napisał wiersz dla Fundacji Anny Dymnej „Mimo wszystko”. Utwór ten nabiera w pandemii jeszcze większej aktualności:

„Gdy w tłumie ludzką twarz zobaczysz,

Którą cierpieniem los zaznaczył,

Wyciągnij rękę, podejdź blisko

Mimo wszystko.

Mieszkańcom doli najsmutniejszej

Choć raz ofiaruj lek najcenniejszy,

Twój czas.

Ludzie są po to, by ich kochać,

Dopomóż myśli tej choć trochę.

Pomóż nadziei kwitnąć listkom

Mimo wszystko.”

Margaret Atwoot, kanadyjska pisarka i aktywistka zachęca by w czasie pandemijnego zamknięcia zapisywać  na każdy dzień 3 rzeczy do zrobienia. Da nam to poczucie sprawstwa. Ograniczenie oglądania programów informacyjnych do max 20 minut to szansa na radzenie sobie z napięciem, którego wszyscy doświadczamy. Śledzenie wiadomości przez cały dzień prowadzi do szaleństwa – mówi Atwoot.

W tym szalonym świecie można zadać sobie pytanie czy jest miejsce na poezje?

Kiedy czytam wiersze napisane przez uczestników naszego projektu to myślę sobie, że tylko poezja nas uratuje! Są w niej emocje, marzenia i nadzieje. Poezja to język porozumienia między ludźmi.

Jak mówi Sylwia Hutnik: „Literatura jak nie zbawi to pomoże nam przetrwać”. A to już coś.